Traska w kawałkach przebyta już od jakiegoś czasu. Czas by ją posklejać w jedną linię. I udało się 10 lipca 2019 r. Ze Sącza przez Żeleźnikową, Piwniczną, Obidzę, Czerwony Klasztor do Mizernej. Trzy tysiące przewyższenia na 78 km to może nie zbyt dużo, ale przynajmniej w 9 godzinach udało się zmieścić ;)
Nie zadowalaj się byciem przeciętnym. Przeciętność jest tak samo blisko dna jak i szczytu.
Komentarze
Prześlij komentarz