Mija 7 lat od pierwszego projektu Czorsztynman'19. Pamiętam, że sponiewierał mnie okrutnie i chyba to jest jedyny powód dla którego próbuję w tym roku też tego dokonać. Wtedy byłem szybki, piękny i młody, z czego obecnie zostało tylko to trzecie😆, więc pobicie poprzedniego czasu raczej nie jest osiągalne. Ale nie o to chodzi. Bardziej chce się skupić na wykonaniu długotrwałego wysiłku i przypomnienie sobie jak to się wtedy odczuwa zmęczenie. 🤮
Parę informacji o tym projekcie: dystans +/- połówka ajronowa {2 km pływania, 100 km roweringu i 21 km biegu} trasa bardzo zbliżona z tego z '19 roku w czasach gdy jeszcze nie było tych nieszczęsnych ścieżek rowerowych i wszechobecnego tłumu. (cóż to były za piękne czasy...)
Wracając do tematu. Czorsztynamn będzie wpleciony tak samo jak Volta... w plan do projektu głównego na ten rok czyli six-six-six. Końcówka maja - o ile pogoda będzie iście majowa - stanie się odpowiednim momentem na dokonanie tego.
A tak wyglądała poprzednia trasa:
Komentarze
Prześlij komentarz